 1.
Dlaczego zdecydowała się Pani zostać ambasadorem akcji?
Zdecydowałam się zostać ambasadorem akcji,
bo uważam,
że firma Servier podejmuje ważny,
a często bagatelizowany przez nas problem.
Jest to wyjątkowa akcja edukująca społeczeństwo w kwestii dotyczącej ich zdrowia.
Problem przewlekłej choroby żylnej dotyka przecież tak wielu z nas.
2.
Czy wcześniej słyszała Pani o przewlekłej chorobie żylnej?
Muszę przyznać,
że niestety nie,
a przynajmniej nie utożsamiałam tej choroby z powszechnie znanymi żylakami.
Od lat znam profesora Noszczyka,
który jest przyjacielem domu.
Wielokrotnie pomagał mnie i mężowi oraz wszystkim naszym przyjaciołom w różnych sprawach zdrowotnych.
Mimo długoletniej znajomości,
życzliwości i autorytetu profesora Noszczyka nie zainteresowałam się chorobami żył.
Myślę,
że niestety moja postawa jest typowa dla większości społeczeństwa.
Chciałabym się przyczynić do zmiany tego faktu i właśnie,
dlatego dzisiaj po raz pierwszy w życiu poddam się badaniu dopplerowskiemu.
Może uda mi się przekonać ludzi żeby nie lekceważyli problemu.
3.
Czy Pani zdaniem przewlekła choroba żylna jest problemem społecznym w Polsce?
Zdecydowanie tak.
Dzięki tej akcji dowiedziałam się,
że niemal,
co drugi Polak odczuwa poważny dyskomfort z powodu tej choroby.
W grupie największego ryzyka są kobiety.
Mnie,
jako kobiecie problem przewlekłej choroby żylnej jest szczególnie bliski.
Jako przedstawicielka tej płci chciałabym poprzez uczestnictwo w tej akcji zaapelować do wszystkich kobiet,
aby dbały o swoje nogi.
Piękne nogi są w końcu jednym z naszych kobiecych atutów.
Walor estetyczny jest jednak tutaj drugorzędny w stosunku do aspektu zdrowotnego.
O nogi po prostu należy się troszczyć ze względu na nasze zdrowie.
4.
W jaki sposób Polki powinny dbać o swoje nogi?
Będąc ambasadorem akcji „Servier w trosce o żyły” dowiedziałam się,
jak ważny jest odpowiedni styl życia w profilaktyce zdrowotnej.
Trzeba prowadzić aktywny tryb życia,
często uprawiać ćwiczenia fizyczne i aktywnie wypoczywać,
wtedy ryzyko zachorowania na przewlekłą chorobę żylną diametralnie spada.
Mam nadzieję,
że dzięki akcji „Servier w trosce o żyły” Polacy zaczną zwracać większą uwagę na ten problem i w momencie odkrycia u siebie oznak choroby udadzą się niezwłocznie do lekarza.
Takie jest moje marzenie i takie pokładam nadzieje w tej akcji.
|